piątek, 29 czerwca 2012

[Shouyuya] Tonbo no Kago (kilka pairingów)


Kakashi opowiada Sasuke swoją historię, kiedy po raz pierwszy natknął się w swoim życiu na ważkę. Przypomina to Sasuke swoje dziecięce lata wspólnie spędzone z bratem. I potworny sekret, który krył się za tym wszystkim.

Tonbo no Kago


The Dragonfly's Cage / Jak ważka. Na uwięzi
Autor: Shouyuya
Pairing: KakaSasu/ItaSasu
Gatunek: slash/shounen-ai
DownloadMediafire  Chomik  
Hasło: dragonflykagopl
 

Itachi. Brutalu TY. Zabiłeś mu ważkę. A teraz cierp! Zrozumienie tej historii przyszło mi z wielkim oporem. Do teraz wszystkiego nie jestem jeszcze pewna. Ale jedno przyznać muszę. Ta historia jest sugoi~! :)
Tonbo no Kago miało się ukazać na blogu tydzień temu, ale inne doujinshi odwróciło moją uwagę...


To już tydzień ponad minął od poprzedniego chaptera Naruto. Właśnie z tej okazji, a raczej ku uczczeniu tej wzniosłej chwili, kiedy Kisiel serwuje mi ItaSasu w mandze (mówcie sobie, co chcecie, widać dla mnie, jak na dłoni, że to gorące ItaSasu jest), wrzucam kolejne na bloga. 
<- Po takim chapie...
<- Po takim ujęciu...
<- Po takim WYZNANIU.


Kishimoto PO PROSTU  w wielkim stylu rujnuje ten moment w kolejnym chapterze odsyłając takiego bossa, jakim jest postać Itachiego w universum Naruto - w zaświaty
Tak PO PROSTU. 
Musiałyśmy z Narutardem to odreagować. Między innymi dlatego nie pojawił się ten doujin wcześniej. Gomen za moje huśtawki nastrojów :(
I niech mnie w końcu ktoś w tyłek kopnie, bo znowu mam ochotę szablon bloga zmienić!

Bardzo szybko nudzę się jednym i tym samym. Zwłaszcza, jeżeli znajdę takie obrazki SasuNaru, że witam się z blatem. Im nowszy szablon, tym więcej chaosu na stronie. Znacie to uczucie, kiedy spośród tysiąca tapet wybieracie tych -naście i nie wiecie, które z nich ostatecznie wsadzić na bloga? Co robicie? WSADZACIE WSZYSTKIE. Układacie jak puzzle, jeden obok drugiego - pomniejszacie, obcinacie, cudujecie - byle je jakoś wszystkie upchnąć.
A tak w ogóle, to od jutra znowu jestem bez internetu. Ja się wykończę.


T
C
B
E
DOWNLOAD

download
.

20 komentarzy:

  1. Ja to proszę ja Ciebie popłakałam się na tym chapie. Lol zauważyłam, że ostatnio za dużo wylewam łez...No, ale ja nie o tym:]
    Co do dj...cóż to było trochę dziwne. Najpierw zaleciało KakaSasu, a potem to wspomnienie.Może ta ważka stała się dla Itachiego symbolem jego łez. Lub słabości. Dlatego na końcu ją zabił...
    Chociaż może nie. Bo przecież najpierw ją wypuścił. I Minato zrobił to samo...Naprawdę nie mam pojęcia o co chodzi...Chodź muszę powiedzieć, że mam dziwne przeczucie, że zrozumiałam o co chodzi, a nie potrafię wyrazić tego słowami. Boże. Padło mi na mózg. Niby po dziesiątej dopiero, ale chyba muszę się położyć:] No cóż. Świetny wybór dj jak na tę piękną okazję:]
    I tak. Ja też jestem wściekła bo miałam nadzieję, że jakimś cudem lub techniką czy cokolwiek Itaś zostanie z Sasuke a nie odejdzie.No, ale cóż zycie jest ciężkie:D Ja i tak uważam, że na końcu Naruciak zginie wraz z Sasuke, ale to jet moje zdanie:]
    Czekam na więcej jak zwykle:] Pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja rownież prawie się poplakam na tym chapie :( był poruszający. Niewiele jest takich scen w Naruto, przy których jestem w stanie się tak wzruszyć. Do tej pory trwał jeszcze przy mandze ze względu na Itachiego, którego już pewnie nie zobaczę, i Sasuke, mimo wszystko. Doujinshi dziwne :D widzę, ze nie tylko ja tak twierdze. W następnej kolejności obiecuje, ze dam coś bardziej zrozumialego :) Miedzy nami, pomimo tego, ze lubię Sasuke bardzo, mam nadzieje, ze zginie na końcu mangi. Naruto powinien zostać, w końcu manga traktuje o nim. Nie wyobrażam sobie nawrócenia się Sasuke i jego powrotu do wioski. Po prostu nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację:] No bo w sumie to przez mangę cały czas przewija się motyw marzenia Naruto o zostaniu Hokage. I teraz gdyby tak go na końcu uśmiercić to cała manga nie miała by sensu. No, ale cóż. Ja tam czekam na to co nam Kisielek jeszcze zaserwuje:D
      Właściwie to mam tytuł dj który mógłby się wam spodobac. Oczywiście jako potencjalny do tłumaczenia :] "Golden Days" i jego sequel "Kawaii Kitsune". Ma w sobie sporo humoru i kreska też nie zgorsza:D Więc jak będziecie zainteresowane to polecam:D

      Usuń
    2. Haha :D wiesz, co jest zabawne? Że Golden Days właśnie tłumaczę :) miałam w planach wrzucić to po Ubu Suikazurze, ale dawno nie było ItaSasu.

      Usuń
    3. No kurde widzisz jakie mam wyczucie??:D To ja czekam z niecierpliwością bo jest to naprawdę fajna pozycja:D

      Usuń
  3. Witajcie, jestem waszą wielką fanką ^^ bardzo podziwiam wasza prace nad tłumaczeniami doujinów i bardzo wam za to dziękuje bo dzięki wam dużo niezrozumiałych dla mnie doujinow które miałam po japońsku w końcu mogę przeczytać ^^

    Jeśli mogę was o coś poprosić i by się udało spełnić tą prośbę to będę was wielbić po wsze czasy. Otóż jest taki doujin którego nigdzie nie mogę znaleźć, nawet po angielsku a co dopiero tłumaczony. Prześle linka do filmiku z YT

    http://www.youtube.com/watch?v=5ZUxsWlFmso&feature=my_liked_videos&list=LLpVe1stHSfDduJSRm7cIH2A

    Pozdrawiam i kocham was mordki ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło nam to słyszeć! Takie komentarze tylko nas popędzają do dalszego tłumaczenia :)
      Co do doujinshi "Limit" to wierz mi, że dość niedawno też go poszukiwałam, ale nic z tego nie wyszło... A szkoda.
      Jeśli chodzi o to, że mogłaś przeczytać u nas doujinshi, które miałaś jedynie po japońsku to tylko przypadek, bo my niestety z japońskiego nie tłumaczymy, musimy czekać, aż niektóre pozycje zostaną przełożone na angielski. Jednak angielskich jest tak dużo, że na razie nie ma się czym przejmować. Jest co czytać :]
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Wiecie... co do szablonu. Mnie zmienianie jakoś szczególnie nie przeszkadza.Jednak nie wiem, czy lepiej by było zrobić "strony". Wtedy do jednego posta wstawiałoby się linki, które potem by się uzupełniało. Nawigacja po blogu byłaby wtedy przejrzysta i łatwa... znaczy mi się tak przynajmniej wydaje ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiemy to :) Narutard mówi, że ze stroną jest za dużo roboty, ja z kolei nie mam na to chwilowo czasu i przede wszystkim internetu. Zrobienie strony to pewna odpowiedzialność, ja za jakiś czas wyjeżdżam z Polski i nie wiem, kiedy miałabym dostęp do internetu, żeby z tym robić.
      Niemniej jednak to dobry pomysł!
      Co do braku czytelności spisu doujinshi, planujemy zrobić osobną podstronę do bloga, na której byłaby czytelna lista według pairingów i autorów :)

      Usuń
  5. wiem, że nie pod każdym nowym dj`nem zostawiam komentarz ale wiedźcie, że was kocham i czytam wszystko co przetłumaczycie, nawet jak czytałam już tą pozycję w języku angielskim :P czasami człowiek musi coś wyznać bo inaczej się udusi :P

    pozdrawiam was serdecznie :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My również Cię pozdrawiamy! ♥ i dziękujemy za tak szczere wyznania :D Narutard po Twoim komentarzu nie wiedział nawet, co Ci odpisać, dlatego robię to ja, ekhem.

      Usuń
  6. Dlaczego Yaoistką wszystko kojarzy się w tą stronę ? Czyżby to homofobia, tylko odwrócona o 180 stopni ? Ale mniejsza o to, dzięki za tłumaczenie, spoglądam bowiem na te postacie z wielką nostalgią. Jedyne anime które lobię, to już niestety koniec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może im się kojarzy dlatego, bo to lubią? :)
      I nie "yaoistką", bo wtedy mówisz o jednej osobie, tylko "yaoistkom".
      Sama jestem yaoistką i wiesz... dla mnie, w mandze, ich relacje są czysto braterskie, co nie znaczy, że nie lubię ich w doujinshi.
      I tak. Yaoistkom kojarzy się dosłownie wszystko. Dlaczego? Bo jesteśmy tym zainteresowane. Wiesz, przykładowo lubisz motory czy broń. Zobaczysz jakiś model i już możesz podać jego nazwę z samego wyglądu. To jest dosłownie to samo. Wiem z własnego doświadczenia. Podam ci banalny przykład: Mój kolega pochyla się, by zawiązać buta w szatni. Podchodzi do niego od tyłu jakich chłopak, i ja już mam skojarzenie.
      Co do odwróconej homofobii, można to tak nazwać... w sumie sama bym tego lepiej nie ujęła :)

      Usuń
    2. Właśnie takie podejście, niektórych gejów napawa przerażeniem :

      Usuń
  7. Jak to przed chwilą ujął mi do ucha Narutard: "Sory koleżanko, ale moje IQ jest za niskie, żebym była w stanie odpowiedzieć na coś takiego" - po czym na Jej twarzy zagościł bardzo jednoznaczny uśmiech.
    To nie jest tak, że Yaoistki wszytko sobie wyolbrzymiają, i przyklejają plakietkę z napisem "Yaoi" wszędzie tam, gdzie doszukają się czegoś gorszącego. Podzielmy się na tych, którzy wszędzie się tego doszukują, a także na takich, którzy podchodzą do tego tematu z dystansem. Umiejętne wtrącenie zbereźnego komentarza w tekst to tylko lekki ukłon w stronę fanów yaoi, nic więcej. Nie oznacza to, że świata poza yaoi nie widzimy xD Zresztą blog o tym traktuje - więc wręcz wypada nam trochę swoje wypowiedzi ubarwić w pewne smaczki.

    W mandze ItaSasu nie ma. To czyste relacje braterskie, nic więcej. Wiemy o tym, ale wieloletni w moim przypadku bagaż manii związany z yaoi karze mi wręcz zareagować na taką scenę. Choćby pół żartem, pół serio.

    Poza tym Narutard jest normalny w tym temacie. Ma kilka pairingów na krzyż. A jeśli o mnie chodzi, to homofobia ma się u mnie świetnie. Jak to ujął mój znajomy: "Jestem już tylko do odstrzału" :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przesadzaj, nic zbereźnego w tym co tam pisze nie ma. To tylko potwierdzenie stereotypu, jaki o takim rodzaju kobiet krąży. Osobiście żadnej kobiety zainteresowanej yaoi nie poznałem.

      Usuń
  8. Ciekawy temat o yaoistkach. Ja osobiście lubię czytać/oglądać yaoi, czemu nie, to po prostu kolejny rodzaj mangi czy anime,ale z drugiej strony lubię też czytać i oglądać shouneny? Czy to czyni człowieka "yaoistką" albo szonenowcem (o ile takie słowo istnieje) Nie lubię tego cholernego szufladkowania wszystkiego, a raczej prób szufladkowania "ty jesteś yaoistką a ty człowiekiem i o yaoi prawa nie masz wiedzieć". Osobiście uważam, że nazywanie mnie yaoistką funkcjonuje na zasadzie obrazy, raczej bym się obraziła.. bo yaoistki kojarzą mi się z małymi rozwrzeszczanymi dziewczynkami na konwentach, które owszem yaoi czytają ale na widok prawdziwego penisa prawdopodobnie by się zarumieniły i uciekły :3 Wszystko jest dla ludzi, nie dajmy się zaszufladkować :P pozdrawiam wszystkich czytających serdecznie :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, czy to by była obraza.... Wszystko zależy od tego jak rozumiesz słowo yaoistka. Przedstawiłaś to jak przedstawiłaś, sama znam takie rozwrzeszczane dzieciaki, co nie znaczy, że są też normalne osoby. Ja przyznam szczerze, doszukuję się w codziennym życiu homoseksualizmu, po prostu dla śmiechu ;) Lubię się pośmiać z koleżankami ze swoich skojarzeń, bo nie można być sztywniakiem xD
      Co nie znaczy, że musze to wszystkim narzucać, byś rozwrzeszczana, manifestować swoje zainteresowania itp. Co prawda, noszę na plecaku plakietkę z napisem "yaoi" /moja pierwsza wygrana rzecz xD/ jak ktoś się zapyta co to znaczy, to odpowiem, jednak nie krzyczę na prawo i lewo, jak to ja uwielbiam gejów.
      Ja uważam się za yaoistkę, bo nie odbieram tego jak obrazy. Cieszę się, że mam swoje zaiteresowania, że jest coś, co lubię. To jest niesamowite... wiesz... i jeszcze jest jedna rzecz... wiesz, gdyby nie yaoi, gdybym pewnego dnia nie znalazła jakiejś stronki w necie, to nie mam zielonego pojęcia, jak bym skończyła. Znając moją cholerną dzielnice... stoczyłabym się. Strasznie bym się stoczyła. Wiesz, yaoi w jakimś sensie mnie uratowało. Odcięłam się od pewnych osób i dobrze na tym wyszłam.
      Cieszę się, że wiem co to yaoi! ;)

      Usuń
    2. Przepraszam, jest mała pomyłka w mojej wypowiedzi xD
      (...) co nie znaczy, że NIE ma też normalnych osób. (...)
      "Nie" mi zeżarło xD

      Usuń
  9. Ja nie chciałam nikogo obrazić, po prostu porównując to moje skojarzenie.. nie chciałabym być do tego porównywana. Każdy robi to co lubi i jeśli nie wkraczasz w "sferę" drugiego człowieka, nikogo tym nie obrażasz to według mnie.. to jest jak najbardziej fajne :P I jeśli yaoi stało się pewnego rodzaju ucieczką, drogą ucieczki od rzeczywistości to też nie jest to złe, wydaje mi się że każdy po części ogląda anime czy czyta mange albo najzwyczajniejszą w świecie książkę, by móc uciec od rzeczywistości bo wydaje się jakaś taka przytłaczająca, każdy szuka odmiany. Nie chciałam nikogo obrazić ani wyzwać :P po prostu nie chcę być porównywana do małych rozwrzeszczanych dziewczynek bo.. sorry.. za stara jestem na to xD

    OdpowiedzUsuń

Podziel się, Dattebayo!

Dattebayo!!